To nie brak umiejętności - to sposób, którego się nauczyłeś_aś
Wiele osób mówi na terapii:
„w relacjach gubię siebie"
„trudno mi powiedzieć, czego chcę"
„bardziej skupiam się na innych niż na sobie"
Czasem pojawia się też takie doświadczenie:
„jestem z kimś, ale jakby mnie tam nie było"
Albo przeciwnie - jesteś bardzo zaangażowany_a, ale kosztem siebie.
I to może być bardzo trudne.
Bo z jednej strony chcesz być w relacji, a z drugiej - coś w niej się „gubi".
Skąd to się bierze
Każdy z nas uczy się przez życie, jak być w relacjach.
Czasem w taki sposób, który pomaga przetrwać trudne sytuacje.
Na przykład:
- kiedy trzeba było się dostosować → uczysz się stawiać innych przed sobą
- kiedy bliskość była trudna → uczysz się wycofywać
- kiedy emocje były zbyt silne → uczysz się je tłumić
I to miało sens.
To były sposoby, które Cię chroniły.
Dlaczego to nie działa dziś
Problem pojawia się wtedy, kiedy te same sposoby działają dalej - nawet wtedy, kiedy już nie są potrzebne.
Zamiast pomagać w relacji - zaczynają oddalać Cię od siebie.
Jak to wygląda w życiu
Wyobraź sobie osobę, która w trudnej sytuacji zaczyna czuć napięcie.
W ciele pojawia się:
- ścisk
- przyspieszony oddech
- napięcie
Ale zamiast zatrzymać się przy sobie - uwaga idzie w stronę innych.
Na przykład:
- skupia się na tym, co czuje druga osoba
- próbuje „naprawić" sytuację
- dostosowuje się, żeby było spokojnie
W innej sytuacji ta sama osoba może:
- przejmować emocje innych
- czuć się odpowiedzialna za czyjeś samopoczucie
- zapominać o sobie w relacji
A czasem:
- tłumić złość
- nie mówić, co naprawdę czuje
- wycofywać się, kiedy robi się trudno
I to nie jest przypadkowe.
To sposoby, które kiedyś pomagały.
Na przykład:
- dostosowanie chroniło przed odrzuceniem
- wycofanie chroniło przed zranieniem
- tłumienie emocji chroniło przed konfliktem
Co możesz dzięki temu zobaczyć
W pewnym momencie zaczyna pojawiać się wgląd.
Możesz zauważyć, że:
- w relacjach łatwo tracisz kontakt ze sobą
- bardziej czujesz innych niż siebie
- trudno Ci powiedzieć, czego chcesz
- boisz się postawić granicę
Może pojawić się rozpoznanie:
„gubię siebie w relacjach"
„trudno mi być jednocześnie blisko i sobą"
„bardziej jestem dla innych niż dla siebie"
I to jest bardzo ważne.
Bo zaczynasz widzieć swój sposób bycia w relacji.
Co się zmienia
Kiedy zaczynasz to zauważać:
- wracasz bardziej do siebie
- lepiej czujesz swoje emocje
- zaczynasz mówić, czego potrzebujesz
- możesz być w relacji bez rezygnowania z siebie
Nie chodzi o to, żeby przestać się dostosowywać.
Chodzi o to, żeby mieć wybór.
Od tego zaczyna się zmiana
To, że w relacjach czasem tracisz siebie, nie znaczy, że coś jest z Tobą nie tak.
To znaczy, że nauczyłeś_aś się kiedyś, jak być blisko - w sposób, który był możliwy.
I teraz możesz nauczyć się czegoś nowego.
Bycia w relacji - bez tracenia siebie.
Iwona Kubisiak
Psychoterapeutka Gestalt
