To nie brak siły - to opór
Wiele osób przychodzi na terapię i mówi:
„wiem, że coś powinnam zrobić inaczej… ale nie potrafię"
albo
„chcę zmiany, ale coś mnie blokuje"
Jeśli masz takie doświadczenie - to nie znaczy, że coś jest z Tobą nie tak.
Bardzo często to, co Cię zatrzymuje, to opór.
I ten opór… ma sens.
Czym jest opór
Opór to nie jest lenistwo ani brak chęci.
To raczej taka część w nas, która mówi:
„to jest dla mnie za trudne"
albo
„nie jestem jeszcze na to gotowa"
To sposób, w jaki psychika próbuje nas chronić.
Czasem przed:
- trudnymi emocjami
- zmianą, która jest przerażająca
- utratą czegoś, co było znane
Jak opór może się przejawiać
Opór może wyglądać bardzo różnie:
- zmiana tematu
- żartowanie zamiast powiedzenia czegoś ważnego
- „nie wiem"
- skupianie się na innych zamiast na sobie
- napięcie w ciele
Często nie zauważamy go od razu.
Ale ciało go czuje:
- ścisk
- napięcie
- unikanie kontaktu
- wycofanie
W terapii nie chodzi o to, żeby ten opór „przełamać".
Chodzi o to, żeby go zrozumieć.
Bo za oporem zawsze coś stoi.
Jak wygląda opór w praktyce
Poniższy fragment opiera się na doświadczeniu pracy terapeutycznej i pokazuje, jak opór może pojawiać się w trakcie sesji. Nie jako teoria, ale jako doświadczenie.
Wyobraź sobie osobę, która przychodzi na terapię z poczuciem zmęczenia i frustracji.
Mówi, że jest jej ciężko - ma dużo obowiązków, czuje się przeciążona, brakuje jej wsparcia.
W pewnym momencie pojawia się ważny temat: potrzeba odpoczynku i bycia zauważoną.
Terapeuta pyta o to głębiej.
I wtedy… coś się zmienia.
Zamiast odpowiedzi pojawia się:
- zmiana tematu
- powrót do opowiadania o obowiązkach
- brak jasnej odpowiedzi
To właśnie moment oporu.
Nie jako „problem", ale jako sygnał.
Bo kiedy pojawia się pytanie o potrzeby, robi się trudniej.
Może pojawić się napięcie, niepewność, brak słów.
Osoba może nawet nie zauważyć, że unika tematu - po prostu „ucieka" gdzieś obok.
A jednocześnie mówi: „chciałabym, żeby ktoś mnie wysłuchał"
I to jest bardzo ważne.
Bo pokazuje, że potrzeba jest - ale dostęp do niej jest jeszcze utrudniony.
Co możesz dzięki temu zobaczyć
W pewnym momencie zaczyna pojawiać się wgląd.
Możesz zauważyć, że:
- trudno Ci powiedzieć, czego potrzebujesz
- łatwiej mówić o innych niż o sobie
- unikasz momentów, w których robi się bardziej emocjonalnie
Może pojawić się rozpoznanie:
„ja nawet nie wiem, czego potrzebuję"
„zatrzymuję się, kiedy robi się ważnie"
„odchodzę od siebie, kiedy coś jest trudne"
I to jest bardzo ważny moment.
Bo opór przestaje być przeszkodą - zaczyna być wskazówką.
Co naprawdę Cię zatrzymuje
To, co Cię zatrzymuje, często nie jest przypadkowe.
Opór pokazuje:
- gdzie jest coś ważnego
- gdzie potrzebna jest większa uważność
- gdzie warto zwolnić, a nie przyspieszać
Czasem dopiero zobaczenie oporu pozwala zobaczyć siebie.
Od tego zaczyna się zmiana
Jeśli masz wrażenie, że coś Cię zatrzymuje - to nie musi znaczyć, że robisz coś źle.
Może to po prostu część Ciebie, która próbuje Cię ochronić.
I zamiast z nią walczyć - warto ją poznać.
Bo często właśnie tam zaczyna się prawdziwa zmiana.
Iwona Kubisiak
Psychoterapeutka Gestalt
