Blog

Terapia par - kiedy warto pójść na psychoterapię z partnerem lub partnerką?

Dwa fotele naprzeciwko siebie w gabinecie terapii par w Katowicach

Iwona Kubisiak, psychoterapeutka Gestalt, prowadzi terapię par w Katowicach - w gabinecie przy ul. Staromiejskiej 6. Ten tekst odpowiada na pytanie, kiedy warto pójść na psychoterapię z partnerem lub partnerką, jak przebiega pierwsza sesja pary i czego można się po niej spodziewać. Znajdziesz tu konkretne sygnały, że relacja potrzebuje wsparcia (powtarzające się kłótnie o to samo, milczenie zamiast rozmowy, zanik bliskości i seksualności, kryzys po zdradzie, myśli o rozstaniu), a także wyjaśnienie, dlaczego w podejściu Gestalt „klientem” jest sama relacja, a nie żadna ze stron. Sesja terapii par trwa 50 minut i kosztuje 300 zł; odbywa się wyłącznie stacjonarnie w Katowicach, bo praca z parą opiera się na tym, co widać w kontakcie na żywo.

Czujecie, że rozmawiacie obok siebie, a nie ze sobą? Że każda rozmowa o tym, co ważne, po kilku zdaniach zamienia się w tę samą kłótnię - z tymi samymi słowami, tym samym tonem i tym samym milczeniem na końcu? A może nie ma awantur, jest po prostu cicho: dwie osoby, które mieszkają razem, organizują życie, dzielą rachunki, ale gdzieś po drodze przestały się nawzajem dotykać - także w rozmowie.

Warto powiedzieć to na początku: związek nie musi być w kryzysie, żeby terapia par miała sens. Nie trzeba czekać na zdradę, na spakowaną walizkę ani na moment, w którym już nic nie da się odkręcić. Wiele par przychodzi profilaktycznie - przed albo w trakcie zmiany, która obciąża relację: narodzin dziecka, przeprowadzki, zmiany pracy, choroby kogoś bliskiego. Przyjście na terapię nie oznacza, że coś jest z wami nie tak. Oznacza, że traktujecie swoją relację poważnie i chcecie o nią zadbać, zanim napięcie zamieni się w mur.

Czym jest terapia par i jak wygląda

Terapia par to regularne spotkania, w których uczestniczą oboje partnerzy razem, w obecności psychoterapeuty. Sesja trwa zwykle około godziny, a spotkania odbywają się co jeden lub dwa tygodnie - tak, żeby między nimi było miejsce na przetestowanie w codzienności tego, co wydarzyło się w gabinecie.

Pierwsze spotkania mają charakter konsultacyjny. Rozmawiamy o tym, z czym przychodzicie, jak wygląda wasza historia, co się zmieniło i czego każde z was potrzebuje. To także czas, żebyście sprawdzili, czy czujecie się ze mną bezpiecznie - bo bez tego dalsza praca nie ma sensu. Na koniec konsultacji ustalamy wspólnie cel: nad czym konkretnie chcecie pracować.

Najważniejsza różnica wobec terapii indywidualnej dotyczy tego, kto właściwie jest w centrum uwagi. W terapii indywidualnej pracujemy nad Twoim doświadczeniem: Twoimi emocjami, Twoimi wzorcami, Twoją historią. W terapii par „klientem” jest relacja - to, co dzieje się pomiędzy wami. Nie szukamy osoby, która jest problemem. Przyglądamy się temu, jak wspólnie tworzycie pewien powtarzalny taniec: jak jedno się zbliża, drugie wycofuje, jak jedno podnosi głos, a drugie zamyka się w sobie - i jak to koło napędza samo siebie.

Na sesji zwykle nie ma sztywnego scenariusza. Czasem większość spotkania zajmuje jeden temat, który wreszcie udaje się dokończyć bez eskalacji. Czasem zatrzymujemy się na zdaniu, które padło minutę wcześniej, i sprawdzamy, co się z każdym z was wtedy stało - co poczuliście w ciele, jaka myśl przeszła przez głowę, co chcieliście powiedzieć, a czego nie powiedzieliście. Bywa też, że proponuję krótkie ćwiczenie: powiedzcie to sobie wprost, popatrzcie na siebie, spróbujcie zamienić zarzut na prośbę. Między spotkaniami nie zadaję „pracy domowej” w szkolnym sensie, ale często zostaje coś, co warto w domu obserwować.

Jeśli to, co czytasz, brzmi znajomo, więcej o pracy nad bliskością, granicami i powtarzającymi się schematami znajdziesz na stronie obszaru pomocy: relacje.

Sesje dla par prowadzę wyłącznie stacjonarnie, w gabinecie w Katowicach. Obecność w jednej przestrzeni jest tu częścią metody - o tym za chwilę.

Kiedy warto rozważyć terapię par - sygnały

Nie ma jednego momentu, w którym „wypada” przyjść. Są jednak sygnały, które warto potraktować poważnie:

  • Powtarzające się konflikty bez rozwiązania. Kłócicie się wciąż o to samo - o pieniądze, obowiązki, rodzinę, telefon - i za każdym razem kończy się tak samo. Temat wraca, bo pod nim leży coś, czego jeszcze nie udało się nazwać.
  • Poczucie oddalenia i braku bliskości. Nie ma awantur, ale nie ma też ciekawości. Rozmowy są logistyczne. Dotyk i seks znikają albo stają się źródłem napięcia. Jedno z was czuje się samotne mimo bycia w związku.
  • Trudności po zdradzie - kiedy zaufanie zostało złamane, a wy próbujecie zrozumieć, czy i jak można je odbudować. To jeden z najtrudniejszych procesów i rzadko udaje się przejść go bez wsparcia z zewnątrz.
  • Rozważacie rozstanie, ale chcecie spróbować jeszcze raz. Terapia daje wtedy przestrzeń na sprawdzenie, co jeszcze jest między wami żywe - zanim podejmiecie decyzję.
  • Ważne zmiany życiowe. Narodziny dziecka, przeprowadzka, utrata pracy, żałoba, choroba. Zmiany przestawiają role w związku i często ujawniają napięcia, które wcześniej dało się omijać.

Jeśli któryś z tych punktów opisuje wasze ostatnie miesiące, to wystarczający powód, żeby przyjść. Nie musicie mieć gotowej diagnozy ani listy zarzutów.

Jak podejście Gestalt pomaga parom

W psychoterapii Gestalt pracujemy przede wszystkim „tu i teraz”. W praktyce oznacza to, że nie spędzamy całej sesji na relacjonowaniu kłótni sprzed tygodnia. Kiedy zaczynacie o niej mówić, ta sama dynamika zwykle pojawia się w gabinecie - w tonie głosu, w spojrzeniu w bok, w spiętych ramionach, w tym, kto mówi więcej, a kto milknie. I właśnie to jest najcenniejszy materiał do pracy: nie opowieść o konflikcie, tylko konflikt na żywo, w bezpiecznych warunkach.

Drugi filar to budowanie świadomości własnych wzorców kontaktu. Każde z was wnosi do relacji sposoby radzenia sobie z bliskością wyniesione z wcześniejszych doświadczeń - z domu, z poprzednich związków. Jedna osoba w napięciu przybliża się i domaga kontaktu; druga potrzebuje odsunąć się, żeby przetrwać. Żadna z tych strategii nie jest zła. Problem zaczyna się wtedy, gdy działają automatycznie i wzajemnie się nakręcają. Kiedy zaczynacie je widzieć - najpierw u siebie, potem u siebie nawzajem - przestają być „charakterem” drugiej osoby, a stają się czymś, na co macie wpływ.

Trzeci element to eksperyment: bezpieczna przestrzeń, w której można przetestować nowy sposób mówienia do siebie. Zamiast „ty zawsze mnie ignorujesz” spróbować „boję się, że jestem dla ciebie nieważna”. Zamiast tłumaczenia się - zatrzymania i wysłuchania do końca. To brzmi prosto, a bywa jednym z najtrudniejszych doświadczeń w gabinecie. Moją rolą jest wtedy pilnować, żeby rozmowa nie zamieniła się w kolejną raniącą wymianę, i żeby oboje mieli tyle samo miejsca.

I rzecz najważniejsza: terapeuta nie jest sędzią. Nie rozstrzygam, kto ma rację i kto ile razy zawinił. Wspieram kontakt między wami - to, żebyście naprawdę usłyszeli, co przeżywa druga osoba, nawet jeśli się z tym nie zgadzacie. Zmiana w parze rzadko bierze się z wygranej w sporze. Zwykle bierze się z momentu, w którym oboje czujecie się usłyszani.

Ile sesji potrzeba i ile to kosztuje

Terapia par to zwykle dłuższy proces niż jednorazowa interwencja kryzysowa. Wzorce, o których piszę wyżej, budowały się latami - i potrzebują czasu, żeby się rozluźnić. Orientacyjnie na realną zmianę sposobu, w jaki się ze sobą kontaktujecie, potrzeba około 10-20 sesji, przy częstotliwości co jeden lub dwa tygodnie. Pierwsze efekty - mniej eskalacji, więcej zrozumienia - para często zauważa wcześniej, po kilku spotkaniach.

Nie jest to jednak sztywny plan. Po kilku pierwszych sesjach wspólnie sprawdzamy, dokąd zmierzamy i czy tempo wam odpowiada. Niektóre pary kończą, kiedy odzyskają sposób rozmawiania i dalej radzą sobie same. Inne wracają po pewnym czasie na kilka spotkań, kiedy pojawia się nowa trudność.

Warto też ustalić między sobą, jak traktujecie ten wydatek i ten czas. Regularność ma tu duże znaczenie: proces, w którym spotkania odwołuje się co drugi raz, rzadko przynosi zmianę. Zarezerwowanie w kalendarzu stałego terminu na kilka miesięcy bywa pierwszym wspólnym postanowieniem, które samo w sobie działa na relację - bo mówi drugiej osobie: to jest dla mnie ważne i jestem gotowa albo gotowy poświęcić temu uwagę.

Koszt sesji dla pary: 300 PLN. Spotkania odbywają się w gabinecie w Katowicach - więcej o gabinecie i o mojej pracy znajdziesz na stronie psychoterapeuta Katowice. Termin pierwszej konsultacji dla pary umówicie przez stronę zapisz się.

Najczęstsze pytania

Co jeśli tylko jedno z nas chce iść na terapię?

To bardzo częsta sytuacja i nie przekreśla sensu terapii. Zwykle jedna osoba pierwsza nazywa potrzebę zmiany, a druga potrzebuje czasu - często dlatego, że boi się oceny albo usłyszenia, że jest „tym problemem”. Warto powiedzieć wprost, o co ci chodzi: nie o wystawienie partnera na świadka, tylko o wspólne przyjrzenie się temu, co między wami nie działa. Można umówić jedno spotkanie na próbę, bez deklarowania długiego procesu. A jeśli druga osoba nadal nie jest gotowa - sensowną drogą jest terapia indywidualna. Zmiana sposobu, w jaki Ty jesteś w relacji, realnie zmienia całą relację.

Czy terapeuta stanie po czyjejś stronie?

Nie. Nie rozstrzygam, kto ma rację, i nie wydaję wyroków w sporach o przeszłość. Dbam o to, żeby obie osoby miały tyle samo miejsca na powiedzenie, co przeżywają, i żeby rozmowa pozostała bezpieczna. Czasem zatrzymuję jedną osobę, żeby druga mogła dokończyć zdanie - to nie jest opowiedzenie się po jej stronie, tylko pilnowanie równowagi kontaktu.

Myślimy o rozstaniu - czy terapia par ma jeszcze sens?

Ma. Terapia par nie zakłada z góry, że trzeba zostać razem za wszelką cenę. Jej celem jest odzyskanie kontaktu i jasności. Czasem prowadzi to do odbudowania bliskości, a czasem do świadomej decyzji o rozstaniu - podjętej z szacunkiem, bez lat żalu i z lepszym rozumieniem tego, co się między wami wydarzyło. Szczególnie kiedy w grę wchodzą dzieci, sposób rozstania ma ogromne znaczenie.

Czy prowadzicie sesje par online, czy tylko stacjonarnie w Katowicach?

Sesje dla par prowadzę wyłącznie stacjonarnie, w gabinecie w Katowicach przy ul. Staromiejskiej 6. Nie prowadzę terapii par online. Praca z parą opiera się na tym, co dzieje się w kontakcie tu i teraz - na tonie głosu, spojrzeniu, napięciu w ciele, na odległości między wami w pokoju - a tego nie da się rzetelnie objąć przez ekran. W odróżnieniu od terapii par, terapia indywidualna dostępna jest zarówno w gabinecie, jak i online. Jeśli mieszkacie poza Katowicami, przy planowaniu warto od razu uwzględnić dojazd na spotkania.

Pierwszy krok

Jeśli po przeczytaniu tego tekstu myślisz „to o nas” - to już jest początek. Nie musicie być zgodni co do tego, kto zawinił, ani mieć planu na resztę życia. Wystarczy, że oboje zgodzicie się na jedno spotkanie, na którym można spokojnie sprawdzić, co się z wami dzieje.

Umów pierwszą konsultację dla pary w gabinecie w Katowicach - a jeśli coś jeszcze budzi wasze wątpliwości, napiszcie do mnie przed zapisem.

Iwona Kubisiak

Psychoterapeutka Gestalt